27 marca 2017 odbyło się w polickim Cafe Pit&Rock spotkanie autorskie Zbigniewa Wojciechowicza z okazji wydania tomiku pt. „Dulszczynea”. Wojciechowicz kojarzony jest w naszym mieście jako nauczyciel języka polskiego i „bard” występujący tu i ówdzie w Polsce z gitarą, a mało kto wie, iż ma na swoim koncie kilkadziesiąt publikacji w prasie literackiej i lokalnych oraz ogólnopolskich antologiach, no i jest autorem kilku tomików wierszy.

„Dulszczynea” jest jego trzecią – obok „Aniołów Bliźniaczych” (2008)i „orwo” (2011) – książką poetycką. Książka została wydana nakładem wydawnictwa Forma i już za kilka dni pojawi się na księgarskich półkach w Polsce. Autorką zdjęcia na okładce jest Agnieszka Grzesło.

Na wieczorze autorskim pojawiali się również przedstawiciele Urzędu Gminy – w tym burmistrz Władysław Diakun, który po spotkaniu podarował autorowi m.in. wieczne pióro, by – jak powiedział – łatwiej się pisało. Obecność burmistrza była nieprzypadkowa, gdyż książka wyszła przy finansowej pomocy Gminy Police.

Posłowie do książki napisał ceniony literaturoznawca prof. Piotr Michałowski. Oto fragment tegoż posłowia:

Obrazki prowincji kreowane ze znakomitym zmysłem obserwacji notują przede wszystkim konkret i detal. To niewątpliwy atut Wojciechowicza, uwidoczniony już we wcześniejszym tomiku orwo, w którym znakomicie zinterpretował zbiór fotografii rodzinnych tworząc próbę rekonstrukcji autobiograficznej. (…)
Temat na pozór zamknięty, dawno skostniały w stereotypowych obrazach prowincji,  utwierdzanych przez powieściopisarzy, reporterów i publicystów, okazuje się zaskakująco żywy. Staje się tak dlatego, że opisywany świat nie został potraktowany jako skansen czy rezerwat obyczajowego folkloru zamkniętej społeczności lokalnej. Natomiast myślenie o prowincji jako kategorii psychologicznej i ponadgeograficznej otwiera perspektywę uniwersalną. Motyw ten urasta do figury egzystencji – rozpiętej między biegunami przymusu i marzenia.

Spotkanie prowadziła – również polonistka i poetka – Mirosława Piaskowska-Majzel. Poza rozmowami o poezji i czytaniu wierszy, pojawiło się oczywiście kilka autorskich piosenek. Wojciechowicz, pytany przez prowadzącą spotkanie o dalsze plany literackie, zdradził, że na ukończeniu jest praca nad kolejnym tomikiem pt. „przeproś”.

 Książka ma różnić się od pozostałych. Sam autor podczas spotkania powiedział: Staram się – i na razie mi się to udaje – by każdy kolejny tomik był stylistycznie zupełnie inny od poprzednich. Z jednej strony jest to ryzykowne, bo ktoś, kto polubił na przykład „orwo”, raczej nie polubi „Dulszczynei”, a już na pewno nie książki „przeproś”, gdyż język i tematyka tej ostatniej są dość prowokacyjne i agresywne. Z drugiej jednak pozwala uciec od rutyny.