KARTA DUŻEJ RODZINY W POLICACH

Mają sześcioro dzieci. Mieszkają w Policach. We wtorek 12 sierpnia 2014 roku, dokładnie o godzinie 12:00, z rąk burmistrza Polic Władysława Diakuna, Państwo Wioletta i Jerzy Oleszkiewicz wraz z dziećmi otrzymali  rządową  Kartę Dużej Rodziny. Była to symboliczna inauguracja wydawania Kart uprawnionym, czyli mającym troje i więcej dzieci, rodzinom. Zarazem w ten sposób w gminie Police – także symbolicznie – zainicjowane zostały nowe działania na rzecz rodzin wielodzietnych.

 Na tę małą uroczystość w kameralnym gronie państwo Oleszkiewicz przyszli do Urzędu Miejskiego w Policach ze swoimi dziećmi. Nie było z nimi tylko najstarszego syna, 19-letniego Kacpra, który załatwiał pilne sprawy związane ze studiami. Ale cała reszta rodziny stawiła się w komplecie. Każdy z rodziców i każde dziecko – wszyscy otrzymali swoje indywidualne karty. Upoważniają one do zniżek w wybranych instytucjach na terenie całego kraju, między innymi – na przejazdy PKP.

Z rodziną państwa Oleszkiewcz spotkali się także m.in. Sekretarz Gminy Andrzej Bednarek i kierownik Ośrodka Pomocy Społecznej w Policach, Gabriela Doba. „Dziś oddajemy do Waszych rąk rządową Kartę Dużej Rodziny, ale w najbliższym czasie zostanie ona rozszerzona o  samorządową i metropolitalną. Oznacza to, że mając tę jedną kartę - będą państwo mogli także korzystać z ulg, stosowanych przez Gminę Police i Obszar Metropolitalny. Gmina Police planuje wprowadzenie swoich  ulg  tuż po wakacjach” – wyjaśniał Sekretarz Andrzej Bednarek. 

 

„Nie jesteśmy kimś szczególnym, ale przez to, że jest nas wielu, musimy sobie trochę inaczej radzić z naszymi sprawami. W stosunku do standardowej rodziny mamy 3 razy więcej pracy przy dzieciach, ale też 3 razy więcej radości” – mówiła z dumą mama, Wioletta. Jest trochę młodsza od taty, który ma 45 lat. Z wykształcenia jest ekonomistką. Pracowała jako główna księgowa w spółce.  Cztery lata temu zrezygnowała z pracy, żeby opiekować się dziećmi. Ich najmłodsza córka ma 3 lata.

„Wiolka jest w domu. Zarabiała więcej ode mnie, więc jej rezygnacja z pracy była dla nas trudną decyzją.  Ale podjęliśmy ją i jest OK. Dajemy radę. Ja z wykształcenia jestem mechanikiem samochodowym, ale nie pracuję w tym zawodzie. Pracuję w Zakładach Chemicznych Police SA” – opowiada ojciec rodziny, pan Jerzy.

To wspaniała, przykładna rodzina. Przed laty złożyli wniosek o mieszkanie komunalne. Ale w pewnym momencie „wypadli” z kolejki, bo ich dochód na rodzinę okazał się za wysoki. Mieli wtedy trójkę dzieci. Postanowili, że kupią mieszkanie. I kupili: 54m2. Są szczęśliwi. Wszystko mają poukładane, każdy  zna swoją rolę, każdy ma swoje obowiązki w domu. Dzieci uczą się znakomicie. Te starsze są odpowiedzialne i troskliwie zajmują się młodszym rodzeństwem. Te młodsze odpłacają zdyscyplinowaniem i uśmiechem.

Nie mają telewizora. Rodzice chcą mieć kontrolę nad tym, co oglądają ich dzieci. Dlatego razem oglądają filmy i bajki, w kinie albo z odtwarzacza.  Komputery i telefony komórkowe są.  Gry komputerowe też. Ale wszystko jest usystematyzowane.    „Nie chcemy, by telewizja kształtowała światopogląd naszych dzieci. Sami im tłumaczymy, jaki jest świat, jak go odbieramy. Przekazujemy im takie wartości, jakie sami uważamy za ważne i dobre” – podkreślają rodzice.

 

O tym, jakie mogą być efekty wychowania w wielodzietnej rodzinie, świadczą osiągnięcia  pociech.  U państwa Oleszkiewiczów są imponujące.

Kacper:

absolwent 13 LO w Sczecinie, aktualnie student Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie.

Laureat konkursu z języka polskiego z elementami historii pod patronatem Zachodniopomorskiego Kuratora Oświaty.

Laureat konkursu z historii z elementami wiedzy o społeczeństwie pod patronatem Zachodniopomorskiego Kuratora Oświaty.

Laureat wojewódzkiego konkursu „ Wiedzy o Unii Europejskiej”

Uczestnik olimpiady z „Wiedzy o prawach człowieka” oraz olimiady historycznej.

Posiada certyfikat z języka angielskiego na poziomie zaawansowanym (CAE) oraz zna język niemiecki i rosyjski.

Posiada patent żeglarski.

Zdobywca złotego, srebrnego i brązowego medalu w biegach sztafetowych na 1000 m.

Lubi aktywnie spędzać czas jeżdżąc na rowerze, grając w piłkę nożną lub pływając. W wolnej chwili śpiewa i gra na gitarze.

Jest miłośnikiem dobrego jedzenia. Lubi dania kuchni polskiej, włoskiej i tureckiej.

Zawsze chętny do pomocy, radosny, dowcipny i pozytywnie nastawiony do świata i ludzi.

Olga,

Uczennica Polsko-Niemieckiego gimnazjum w Loecknitz, uczestniczka licznych konkursów szkolnych matematycznych, plastycznych. Posiada certyfikat z języka niemieckiego.

Z zamiłowania harcerka – uwielbia przygodę, nowe wyzwania i nie przerażają ją spartańskie warunki życia. Potrafi doskonale radzić sobie w trudnych sytuacjach i znaleźć najlepsze rozwiązanie. Posiada sprawność milczka, małego księcia, trapera i dwulistnej koniczynki.

Umie podłączyć komputer i naprawić sprzęty domowe wraz z tatą.

Lubi podróże, wycieczki, spotkania z nowymi ludźmi. Wolny czas spędza z przyjaciółmi lub jeździ na rowerze, rolkach albo pływa na łódce typu optymist. Uwielbia śpiewać i słuchać muzyki. Doskonale piecze ciasta i ciasteczka takie jak muffinki, murzynek, biszkopty, tort bezowy. Smakoszka serów pleśniowych i włoskiej kuchni.

Jest otwarta na ludzi, pogodna, uśmiechnięta i zadowolona z życia.

Marzy o tym, aby latać i jeździć konno.

Szczepan,

Uczeń szkoły podstawowej, ukończył piątą klasę z wyróżnieniem otrzymując świadectwo z czerwonym paskiem. Trenuje pływanie w Klubie Sportowym „Wodnik”. W czwartej klasie zdobył tytuł „Najlepszego pływaka klas IV” oraz drugie miejsce w I Mistrzostwach Polic w pływaniu. Uczestnik biegów przełajowych.

Znawca przyrody i otaczającego świata. Lubi męskie wyprawy z tatą do lasu oraz grę w piłkę nożną.

Codziennie dojeżdża do szkoły rowerem pokonując trasę 5. kilometrów.

Mol książkowy – uwielbia czytać i dobbze zna polickie biblioteki oraz panie bibliotekarki. Jego ulubiony pisarz to J.R.R. Tolkien z powieścią „Władca pierścieni” oraz J.J. Sempe, R.Gościnny „Mikołajek”. Utożsamia się z bohaterem książkowym Maksencjuszem, który podobnie jak on kocha jedzenie.

Lubi tańczyć, śpiewać i grać na bongosach. Wieczorami wraz z bratem grywa w szachy.

Jest koleżeński, pomocny i dokładny w wykonywaniu swoich obowiązków. Lubi śmiać się.

Marzy, aby hodować własne kurki.

Leon,

Właśnie rozpocznie swoją przygodę ze szkołą. To urodzony artysta – lubi rysować, kolorować, malować farbami. Z kawałka papieru, sznurka i kleju tworzy przestrzenne place zabaw, zamki, Kulfona i żabę Monikę. Samodzielnie pisze opowiadania i ilustruje je tworząc własne ksiązeczki.

To miłośnik klocków Lego i konstruktor robotów według własnego pomysłu. Chce skonstruować dla mamy prawdziwego robota, który będzie jej pomagał w kuchni.

W tym roku samodzielnie zdobył w Tatrach szczyty: Beskid 2012 m n.p.m., Liliowe 1952 m n.p.m., Kasprowy Wierch 1987 m n.p.m.

Odbył z tatą i braćmi męską, nocną wyprawę do lasu i zdobył medal prawdziwego mężczyzny. Jeździ na rowerze, nurkuje i gra w piłkę nożną.

Uwielbia dawać prezenty innym i sprawiać im przyjemność.

Lubi słuchać bajek, opowiadań o świecie i kosmosie. Zupełnie nie boi się pająków, żab, os, mrówek i wszelkich innych owadów. Uważa, że jest ratownikiem zwierząt, bo każdego dnia pomaga motylkom, skorkom, żukom i pasikonikom.

Jest wrażliwy, energiczny, uśmiechnięty i pilny w wykonywaniu obowiązków. Lubi bawić się z kolegami i braćmi.

Marzy, aby odwiedzić Legoland, polecieć samolotem i dostać próbkę „ziemii” z Marsa.

Ignacy,

W tym roku kończy przedszkole. Zafascynowany wszystkim, co go otacza. Lubi rozmawiać i zadaje mnóstwo pytań dotyczących świata zwierząt, roślin, zjawisk atmosferycznych takich jak burza, pioruny, deszcz, tęcza.

To doskonały matematyk – liczy do tysiąca(tak twierdzi pani Kasia z przedszkola), dodaje, odejmuje wszystko, co spotyka. Świetnie liczy po angielsku, niemiecku i szwedzku. Chodzi na kółko szachowe i zdarza mu się wygrywać z bratem w szachy lub w karty.

Jeździ na rowerze z zawrotną prędkością oraz uwielbia wycieczki i zawody rowerowe. Doskonale nurkuje i lubi spędzać czas nad wodą.

Odbył z tatą i braćmi męską, nocną wyprawę do lasu i zdobył medal prawdziwego mężczyzny.

Lubi wspólne zabawy z braćmi, a z siostrą rozmawiać o najnowszych zdobyczach techniki jak telefony komórkowe, tablety i laptopy.

Absolutnie nie boi się dentysty i borowania zębów – potrafi zasnąć na fotelu dentystycznym.

Amator wszelkich cukierków, ciasteczek i pozostałych słodyczy. A przez to słodki, czarujący uśmiech nie znika z jego buzi. Jest dynamiczny, pełen życia i zawsze zadowolony.

Marzy o własnym laptopie i telefonie komórkowym.

Klara,

Urodzona 11.11.2011r., a więc pierwszorzędna dziewczyna. Twierdzi, że ma osiem lat, bo to jej ulubiona cyfra. Bezbłędnie liczy do 12. Lubi budować wieże z klocków lego duplo.

Jej ulubiona bajkowa postać to świnka Peppa. Natomiast w domowych teatrzykach najbardziej lubi grać rolę czerwonego kapturka.

Jest prawdziwą kobietą, bo już od rana wybiera sukienkę, którą założy, a po ubraniu pyta taty czy jest ładna.

Uwielbia wspólne gotowanie i porządki z mamą. Z tatą lubi chodzić na lody.

Chętna do pogawędki na każdy temat, a kiedy nie mówi to śpiewa. Lubi słuchać piosenek Arki Noego, Misia i Margolci oraz Kulfona i Moniki.

Jest samodzielna, odważna, towarzyska i gotowa do zabawy przez cały dzień. Najczęściej uśmiechnięta i zadowolana z siebie. Pełna radości i otwartości na innych.

poniedziałek, 18 sierpnia 2014 roku